środa, 28 October 2015 14:53

7. kolejka Ekstraklasy

Napisane przez Zbigniew Przesmycki

HASŁO DO PLIKU WIDEO: kszzpn

 

Powyżej pierwszy z dwóch klipów przygotowujących do analizy sytuacji z wczorajszego meczu Korona-Pogoń, z rzutem karnym dla drużyny gospodarzy. Widoczne jest jak noga zawodnika wykonującego wślizg, bliższa przeciwnika, dociska nogę zakroczną atakowanego przeciwnika. Przeciwnik, po tym ataku, doznał ciężkiej kontuzji - miał złamaną  nogę, w okolicach kostki w kilku miejscach. Klip ten obrazuje dlaczego wszelkie wślizgi nogą dalszą od przeciwnika, z tyłu lub pod odpowiednio ostrym kątem, z drugą nogą stwarzającą zagrożenie dla nogi zakrocznej przeciwnika muszą być uznane za co najmniej nierozważne czyli karane żółtą kartką. Ogląd sytuacji w połączeniu z przytoczoną poniżej definicją nierozważności uzasadnia tą rekomendację:

Nierozważność ma miejsce wtedy, gdy zawodnik swój atak wykonuje całkowicie nie zważając na bezpieczeństwo przeciwnika lub konsekwencje, jakie ten atak może spowodować.

• Zawodnik grający nierozważnie musi być ukarany napomnieniem

 

 

http://ekstraklasa.tv/bramki/korona-pogon-1-1-korona-wyrownuje-po-kontrowersyjnym-karnym-w-roli-glownej-znow/wgmnyd

Zawodnik Korony wbiega w pole karne przeciwników za podaną precyzyjnie piłką. W kierunku piłki rusza również obrońca Pogoni. Obrońca jest wyraźnie spóźniony  i atakuje przeciwnika z tyłu, bez możliwości zagrania piłki,  w momencie, kiedy przejmuje on nad nią kontrolę. Zawodnik Korony przewraca się a sędzia dyktuje rzut karny, bez kary indywidualnej. W momencie podjęcia decyzji nikt nie miał wątpliwości co do prawidłowości decyzji sędziego.  Później wszędobylskie kamery dają powód do rozważań na temat prawidłowości tej decyzji. I rzeczywiście obrońca Pogoni wykonuje rodzaj wślizgu i zdając sobie z braku szansy na zagranie poruszającej się  do przodu piłki, podejmuje próbę wyhamowania swojej wślizgującej nogi.  Próba ta jest skuteczna i noga ta nie ma nie ma kontaktu z przeciwnikiem.  Jednocześnie jednak, zapis wideo znajdujący pod wyżej podanym linkiem pokazuje, że wykonując swój atak obrońca Pogoni porusza się do przodu na podgiętej drugiej nodze i już kontakt tej drugiej nogi z zakroczną nogą napastnika nie jest wykluczony. Załączone stopklatki 1,2,3 potwierdzają, że taki kontakt, z wysokim prawdopodobieństwem mógł mieć miejsce. Szczególnie pierwsza i trzecia z nich wskazują na kontakt nóg przeciwników, nie wślizgującej obrońcy oraz zakrocznej i jeszcze ciągle postawnej nogi napastnika i ten kontakt mógł być powodem jego upadku. Pora więc na konkluzje:

można bezkompromisowo stwierdzić, że decyzję o podyktowaniu karnego podjąłby każdy, kto byłby w tym momencie w miejscu sędziego, trzymając gwizdek w ręku.

- atak obrońcy Pogoni jest wykonany z tyłu przejmującego kontrolę nad piłką przeciwnika bez najmniejszej możliwości zagrania piłki. To jest koronny argument za przewinieniem a przecież, nawiązuję do mojego poprzedniego maila, sędzia nie miał możliwości wychwycenia ewentualnego  braku kontaktu nóg przeciwników a tym samym stwierdzenia, że z całą pewnością symulacja miała miejsce. Zawodnik Korony wygrał bezdyskusyjnie walkę o pozycję  a tym samym obrońca Pogoni, powinien obchodzić się z nim jak z przysłowiowym jajkiem (określenie to zdobywa coraz większą popularność).

- takie ataki z tyłu nie powinny mieć miejsca a stopklatki 1 i 3 są tego najlepszym dowodem. Pokazany na nich sposób kontaktu nóg przeciwników, nawet jeżeli ujęcie kamery jest mylące i kontakt był bądź nieznaczny bądź nie było go wcale, jest bardzo zbliżony do kontaktu nóg na przesłanym Wam dziś klipie z ligi portugalskiej, z poważną kontuzją zaatakowanego wślizgiem zawodnika.

- nieostrożne usiłowanie kopnięcia i nieostrożne usiłowanie podstawienia nogi to też przewinienia i każdy kto zna Przepisy Gry o tym wie. 

No to, wobec tego, jaka to kontrowersja? Dobrze chociaż, że analizując tą sytuację, czegoś się nauczyliśmy!

KLIKNIJ W OBRAZEK ABY POWIĘKSZYĆ

  

 

 HASŁO DO PLIKU WIDEO: kszzpn

I oto drugi z klipów przygotowujących do analizy karnego z wczorajszego meczu Korona – Pogoń.  Dwóch przeciwników, walcząc o pozycję w celu przejęcia kontroli nad piłką, wbiega w pole karne, gdzie obaj przewracają się. Widoczne jest, że napastnik wygrał tą walkę i obrońca, już znajdując się z tyłu, spowodował jego upadek, co oznacza, że powinien zostać podyktowany rzut karny. Sędzia gry nie przerwał, ponieważ nie widział szczegółów tego starcia, a więc nie mógł stwierdzić, że przewinienie miało miejsce. Sytuacja ta a także inne, kiedy zawodnik przegrywający walkę o pozycję, nie rezygnuje z dalszej swojej „aktywności”, w wyniku której przeciwnik, lub obaj, upadają spowodowała, że powstała następująca, pragmatyczna, rekomendacja:

„ w przypadku przegrania walki o pozycję i dalszej aktywności  „przegranego” zawodnika (kontynuowanie biegu, próba wybicia piłki wślizgiem) i upadku „wygrywającego”” zawodnika, tylko wtedy nie odgwizdujemy przewinienia, kiedy widzimy, że nie miało ono miejsca”.

Pomocniczo, dla pełniejszego zrozumienia powyższej rekomendacji, dodam, że zazwyczaj sędzia odgwizduje przewinienie, kiedy widzi, że miało ono miejsce i tak właśnie spojrzał na powyższe starcie sędzia tego meczu. No tak, może i mógł mieć wątpliwości ale na pewno nie widział on, że przewinienie nie miało miejsca. I dlatego stojąc na gruncie powyższej, pragmatycznie działającej rekomendacji, powinien on podyktować rzut karny. I to tyle wprowadzenia do analizy wczorajszego meczu a metodologię działania w takich sytuacjach, prowadzącą do zminimalizowania liczby nieprawidłowych decyzji, będziemy utrwalali podczas październikowych warsztatów obu grup Top Amator.

 

 

http://ekstraklasa.tv/bramki/wisla-slask-0-1-fatalny-pech-wislakow-cierzniak-wbija-pilke-do-wlasnej-bramki-plecami/x2tbpz

Zawodnik Śląska strzela na bramkę przeciwników. Piłka leci w tzw. długi róg bramki . Na wprost bramki, ok. 6 m od bramkarza, inny zawodnik Śląska próbuje zagrać piłkę ale jej nie dotyka. Bramkarz interweniuje ale nie udaje mu się zagrać piłki, która po uderzeniu w słupek, odbija się od jego pleców i wpada do bramki. Sędzia wskazuje na środek boiska. Ponieważ „inny zawodnik” Śląska w momencie strzału był na pozycji spalonej należy odpowiedzieć na pytanie czy był on spalony. Odpowiedź „znajduje się” w najnowszym Okólniku nr 3 IFAB, którego wersję angielską a także jej polskie tłumaczenie załączam ponownie. Do analizowanej sytuacji odnoszą się następująca zapisy z Okólnika nr 3:

„Zawodnik przebywający na pozycji spalonej zostanie za to ukarany jeżeli:

Ewidentnie próbuje zagrać piłkę, która znajduje się blisko niego i działanie to ma wpływ na przeciwnika

„ewidentnie próbuje” – słowa zostały dobrane tak, aby uniknąć sytuacji, w której zawodnik biegnie w kierunku piłki z dużej odległości i zostaje za to ukarany z tytułu spalonego (chyba, że znajdzie się blisko piłki),

„blisko” – określenie to jest ważne, żeby zawodnik nie został ukarany z tytułu spalonego, jeżeli piłka ewidentnie przelatuje ponad jego głową lub przed nim,

„wpływ” - odnosi się do możliwości (lub zdolności) zagrania piłki przez przeciwnika i obejmuje sytuacje, w których ruch przeciwnika w celu zagrania piłki jest opóźniony, ograniczony lub uniemożliwiony przez zawodnika przebywającego na spalonym.

Zapis filmowy  analizowanej sytuacji pozwala na stwierdzenie, że przebywający w momencie strzału na pozycji spalonej zawodnik Śląska ewidentnie próbuje zagrać piłkę, która znajduje się blisko niego. Tak więc mógł on być spalony i aby  stwierdzić czy rzeczywiście tak było należy odpowiedzieć na  pytanie, czy zawodnik Śląska poprzez swoją ewidentną próbę zagrania piłki opóźnił, ograniczył lub uniemożliwił interwencję bramkarza. Oczywiste jest, że nie ma mowy o ograniczeniu lub uniemożliwieniu interwencji bramkarza. Ale czy próba zagrania piłki przez zawodnika Śląska nie opóźniła jego interwencji? Widoczne jest, że bramkarz reaguje na lot piłki jeszcze przed próbą jej zagrania przez zawodnika Śląska..…..

W przesłanym Wam mailu „Metodyka” napisałem:

„Podstawowym celem moich analiz jest  sformułowanie, zmodyfikowanie bądź utrwalenie metodologii oceny danego typu sytuacji/starć. Dlatego proszę, w celu maksymalizacji efektu szkoleniowego, koncentrować się na metodologii, czy inaczej mówiąc na przesłankach merytorycznych do podjęcia decyzji…….Oczywiście nadal będą sytuacje niejednoznaczne ale wynikać one będą z indywidualnego oglądu danej sytuacji a nie z przyjęcia różnych metodologii jej oceny”

Tak więc, ważne jest abyście poznali zasady podejmowania decyzji w takich przypadkach, które, dzięki najnowszym wytycznym IFAB są klarowne, a na pytanie, czy  próba zagrania piłki przez zawodnika Śląska „wyhamowała” a więc opóźniła interwencję bramkarza ze względu na możliwość zmiany kierunku lotu piłki przez zawodnika Śląska odpowiedzcie sami. Ja ograniczę się tylko do następujących stwierdzeń:

- z boiskowej perspektywy,  ruch bramkarza w kierunku długiego rogu bramki musiał wyglądać  na ciągły a więc nie zaburzony próbą zagrania piłki przez zawodnika Śląska. Dlatego też, sędziowie podjęli, na ścieżce „be positive” racjonalną decyzję, z której jestem zadowolony.

- jeżeli ktoś stwierdzi, że w momencie próby zagrania piłki przez zawodnika Śląska, bramkarz nieco wyhamowuje swój ruch w kierunku długiego słupka bramki, to nie będę protestował. Takie wyhamowanie, byłoby tożsame z opóźnieniem interwencji bramkarza i oznaczałoby, że miał miejsce spalony. 

- w analizowanej sytuacji sędzia asystent nie miał najmniejszej szansy na stwierdzenie, czy zawodnik na pozycji spalonej wpływał na interwencję bramkarza. Tak więc sędziowie, w takich sytuacjach muszą być maksymalnie skoncentrowani tak, aby po otrzymaniu informacji o pozycji spalonej od sędziego asystenta mogli świadomie zdecydować czy był spalony.

facebook_page_plugin