poniedziałek, 16 November 2015 09:28

13. kolejka Ekstraklasy

Napisane przez Zbigniew Przesmycki

 http://ekstraklasa.tv/bramki/termalica-lechia-0-1-lechia-wyrywa-zwyciestwo-w-doliczonym-czasie-ale-czy/0n648l

Po zagraniu piłki w pole karne TBB, piłka odbija się od nogi jednego z obrońców i lekko kozłuje nieomal nie poruszając się względem murawy. Do piłki dobiega dwóch przeciwników, napastnik i obrońca. Obrońca usiłuje zagrać piłkę ale napastnik wstawia nogę w tor ruchu nogi obrońcy nie dopuszczając do zagrania – noga obrońcy trafia w nogę napastnika i następnie obaj upadają. Metodyka podejmowania decyzji w przypadku tego typu starć jest następująca:  jeżeli piłka ucieka z zasięgu zawodnika wstawiającego nogę przed piłkę (między piłkę a nogę przeciwnika) to ma miejsce nieostrożne podstawienie nogi. Jeżeli piłka pozostaje w zasięgu „wstawiającego nogę” zawodnika to sędzia, w zależności od intensywności i skutków kontaktu nóg,  może uznać bądź, że nie było przewinienia bądź że zawodnik usiłujący kopnąć piłkę, kopnął nieostrożnie przeciwnika.  W analizowanym przypadku piłka pozostaje w zasięgu zawodnika wstawiającego nogę w tor ruchu nogi przeciwnika co oznacza, że osłonił on piłkę nie popełniając przewinienia.  Tak więc przewinienie mógł popełnić jedynie zawodnik usiłujący, jak wiemy nieskutecznie, kopnąć piłkę. Sędzia uznał, że przewinienie miało miejsce i nie ma mocnych argumentów za uznaniem jego decyzji za nieprawidłową.  

 

http://ekstraklasa.tv/bramki/zaglebie-gornik-l-0-0-rodic-to-ekspert-od-karnych-ale-tym-razem-nie-musial/mrnkpl

Obrońca Górnika przegrał walkę o pozycję kontynuując bieg za plecami kontrolującego piłkę przeciwnika. Co prawda obrońca podnosi do góry ręce sugerując, że nie chce „uczynić krzywdy” przeciwnikowi, ale jest to w obliczu kontynowania przez niego biegu za przeciwnikiem, działanie pozorne. W pewnym momencie  przeciwnik przewraca się, chociaż w działaniu obrońcy nie można dopatrzeć się, żadnego, poza wynikającym z „rutynowego” biegu, dodatkowego ruchu nóg.  Jest to modelowa sytuacja, co do której ma  zastosowanie następująca, sformułowana  przeze mnie rekomendacja: sędzia tylko wtedy nie dyktuje rzutu karnego/bezpośredniego, kiedy widzi, że nie było przewinienia.  Opiera się ona na założeniu, że  takich sytuacjach, kiedy do obrońcy nie dociera fakt przegrania przez niego walki o pozycję i kontynuuje on bieg bezpośrednio za plecami przeciwnika, który biegnie w pełni kontrolując piłkę, musi dojść do kontaktu nóg przeciwników powodującego upadek napastnika lub obu przeciwników. Taki kontakt nóg jest niczym innym jak nieostrożnym podstawieniem nogi przez zawodnika biegnącego z tyłu  i musi skutkować podyktowaniem, w zależności od miejsca przewinienia, stosownego rzutu. W analizowanym przypadku zawodnicy przewracają się w polu karnym co oznacza, że rzut karny jest owym, stosownym rzutem.

Tak więc, o ile zazwyczaj gwiżdżemy gdy widzimy , że przewinienie miało miejsce, to w sytuacjach tego typu, ze zwycięzcą walki o pozycję i poruszającym się tuż za nim przegranym w walce o pozycję,gwiżdżemy gdy nie widzimy, że przewinienie nie miało miejsca. Sędzia na pewno nie widział, że przewinienie nie miało miejsca i podyktował rzut karny. Obraz z bliskiej perspektywy wykazał, że była to prawidłowa decyzja – kontakt nóg przeciwników powodujący upadek napastnika miał miejsce. 

Na zakończenie muszę podkreślić, że warunkiem w pełni skutecznego zastosowania  powyższej rekomendacji jest kontrola piłki  przez napastnika. Jeżeli bowiem, napastnik nawet nieco zwolni swój bieg ale ciągle piłka będzie znajdowała się w jego zasięgu, to nadal biegnący z tyłu tym samym tempem przeciwnik będzie popełniającym przewinienie.



facebook_page_plugin